Strefa Piesza

Wpis

wtorek, 15 kwietnia 2014

Prawdziwe pierwszeństwo dla pieszych. Nareszcie!

Rząd przychylnie zaopiniował poselski projekt zmiany prawa o ruchu drogowym, według którego pieszy zamierzający przejść przez jezdnię będzie miał pierwszeństwo!

Przejście dla pieszych

Nowela jest już gotowa do pierwszego czytania. Projekt długo czekał w Komisji Infrastruktury na stanowisko rządu. Po wielu staraniach, wreszcie pierwszy naprawdę duży krok ku normalności. Niestety wciąż nie wiem do której wersji projektu odniósł się rząd - postaram się wkrótce podać szczegóły.

 

UWAGA - UZUPEŁNIENIE:

Proponowane przepisy znajdują się tu:

A tu podaję najistotniejsze szczegóły:

"Art. 1. W ustawie z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym [...] wprowadza się następujące zmiany:

1) w art. 13 ust. 1 zdanie drugie otrzymuje brzmienie:
„1. Pieszy wchodzący na to przejście lub znajdujący się na nim ma pierwszeństwo przed pojazdem.”;

2) w art. 26 ust. 1 otrzymuje brzmienie:
„1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu, który oczekuje bezpośrednio przed przejściem na możliwość bezpiecznego przekroczenia jezdni lub znajduje się na przejściu
.”

Dodatkowo Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego będzie zobowiązana do przeprowadzenia kampanii informacyjnej, a wprowadzenia zmian możemy się spodziewać w drugiej połowie przyszłego roku:

"Art. 3
.
1. Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego jest obowiązana do zainicjowania przeprowadzenia i koordynowania kampanii informacyjnej o zmianach wynikających z art. 1, obejmującej w szczególności:
1) popularyzowanie informacji związanych z pierwszeństwem pieszego wchodzącego na przejście dla pieszych lub znajdującego się na nim przed pojazdem,
2) opracowywanie i wydawanie publikacji popularyzujących wiedzę o pierwszeństwie pieszego wchodzącego na przejście dla pieszych lub znajdującego się na nim przed pojazdem, w tym wydawanie broszur i ulotek,
3) zapewnienie strony internetowej zawierającej informacje o pierwszeństwie pieszego wchodzącego na przejście dla pieszych lub znajdującego się na nim przed pojazdem - z uwzględnieniem użytkowników o specjalnych potrzebach, w szczególności osób niepełnosprawnych.

2. Kampania informacyjna, o której mowa w ust. 1 rozpoczyna się nie później niż trzy miesiące przed dniem wejścia w życie ustawy i jest prowadzona nie krócej niż miesiąc po jej wejściu w życie.

Art. 4
Ustawa wchodzi w życie po upływie 12 miesięcy od dnia ogłoszenia. "

 

A teraz uzasadnienie:

"
[...]
W Polsce prowadzone są szczegółowe analizy przyczyn i skutków wypadków drogowych, oraz działania mające na celu poprawę stanu bezpieczeństwa ruchu drogowego. W 2011 roku na polskich drogach doszło do 3678 wypadków na przejściach dla pieszych (co stanowi około 9 % ogółu zaistniałych wypadków). W wypadkach na przejściach dla pieszych śmierć poniosło 238 osób, zaś 3684 zostało rannych. W około 50% tych zdarzeń winę za spowodowanie wypadku pono
sili sami piesi. Wejście pieszego na jezdnię bezpośrednio przed jadącym pojazdem stanowiło w 2011 roku przyczynę 2 493 wypadków, (tj. 57% wszystkich zdarzeń spowodowanych przez pieszych). Zważywszy na wysoką wypadkowość w rejonie przejść dla pieszych, prawodawca zdecydował, że należy wprowadzić szczególne zabezpieczenie polegające na tym, że z jednej strony pieszy będący na przejściu dla pieszych ma pierwszeństwo przed pojazdem, zaś z drugiej strony ma zakaz wchodzenia na jezdnię bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych. Zakaz wchodzenia na jezdnię bezpośrednio przed jadący
pojazd ma swoje odzwierciedlenie również w Konwencji, która stanowi, że na przejściach dla pieszych piesi nie powinni wchodzić na jezdnię bez uwzględnienia odległości i szybkości zbliżających się pojazdów. Taka konstrukcja ma na celu w jeszcze większym stopniu zagwarantować kierującemu możliwość właściwej reakcji
– kierujący musi mieć czas na reakcję i niezbędny odcinek drogi do zatrzymania pojazdu; ma obowiązek ustąpienia pierwszeństwa pieszemu na przejściu, zaś z drugiej strony nie można mu postawić zarzutu gdy tego nie uczynił, jeżeli nie miał takiej możliwości.

Projekt wprowadza w ustawie przepis nadający pierwszeństwo pieszego nie tylko gdy już jest na przejściu (tak jak jest dziś), ale również gdy ma zamiar wejść na przejście i sygnalizuje to oczekiwaniem bezpośrednio przed przejściem. Wprowadzenie do ustawy expressis verbis elementu „oczekiwania” pieszego przed przejściem jest jednocześnie gwarancją, że kierujący będzie miał czas na reakcję – na zatrzymanie pojazdu.

Trzeba też zwrócić uwagę na przepis § 47 ust. 4 rozporządzenia Ministrów infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie
znaków i sygnałów drogowych, z którego wynika, że kierujący pojazdem ma jechać z taką prędkością, by mógł zatrzymać pojazd przed przejściem, jeżeli pieszy znajduje się na nim lub na nie wchodzi. Obowiązek zmniejszenia prędkości pozostaje w korelacji z pieszymi znajdującymi się lub wchodzącymi na przejście. Formalnie przepis ten (§ 47 ust. 44 rozporządzenia) daje więc pierwszeństwo pieszemu nie tylko wówczas, gdy znajduje się na przejściu, ale także wtedy, gdy wchodzi na przejście.

Obowiązujące w Polsce w powyższym zakresie dotychczasowe uregulowania zrodziły poważne wątpliwości. W literaturze wskazuje się, że takie uregulowanie tej kwestii
w rozporządzeniu pozostaje w sprzeczności z art. 13 ust. 1 zd. drugie i art. 26 ust. 1 p.r.d., w myśl których pierwszeństwo przed pojazdem ma tylko pieszy znajdujący się na przejściu.
Zdaniem R.A. Stefańskiego
2 zmiana tej zasady mogła nastąpić tylko poprzez nowelizację tych przepisów ustawy, a nie przez rozporządzenie, które jest aktem niższego rzędu niż ustawa. Ponadto powołany § 47 ust. 4 rozporządzenia nie znajduje uzasadnienia w treści delegacji ustawowej do wydania rozporządzenia. Zgodnie z art. 7 ust. 2 minister właściwy do
spraw transportu i minister właściwy do spraw wewnętrznych zostali upoważnieni dookreślenia znaków i sygnałów obowiązujących w ruchu drogowym, ich znaczenia i zakresu obowiązywania. W zakresie znaków określających przejście dla pieszych uprawnienie zostało zrealizowane w § 47 ust. 1 i § 88 ust. 1 rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych, gdyż w przepisach tych określono znaki oznaczające przejście dla pieszych i ich znaczenie. Upoważnienie nie dotyczy określania zasad zachowania się uczestników ruchu w miejscach oznaczonych tymi znakami. W związku z tymi wątpliwościami postanowiono art. 26 p.r.d. znowelizować, aby pozostawał pełnym odzwierciedleniem postanowień Konwencji Wiedeńskiej."

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
polskipieszy
Czas publikacji:
wtorek, 15 kwietnia 2014 01:11

Polecane wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

  • napiszecos napisał(a) komentarz datowany na 2014/04/15 15:12:12:

    Bardzo dobry kierunek.
    Ze stron sejmowych wynika, że stanowisko rządowe dotyczy tego: orka.sejm.gov.pl/Druki7ka.nsf/0/411C9D61B2DA9C10C1257C13002A8C14/%24File/1859.pdf
    Niestety, tutaj pojawiają się wątpliwości: z jednej strony czytamy "Pieszy wchodzący na to przejście lub znajdujący się na nim ma
    pierwszeństwo przed pojazdem", ale dalej "ustąpić pierwszeństwa
    pieszemu, który oczekuje bezpośrednio przed przejściem". Co z sytuacją, gdy pieszy zbliża się do przejścia (marszem, nie biegiem)? Czy musi się zatrzymać, aby "zasygnalizować zamiar przejścia", czy nie musi? Będąc jednocześnie pieszym i kierowcą wolałbym, żeby musiał.

    I jeszcze jedno: z tego, co słyszałem (ale nie znam szczegółów) w niektórych krajach mających podobny przepis jest on połączony z zakazem stania przez pieszego przy przejściu bez korzystania z niego. Żeby nie było tak, że dwie osoby rozmawiają sobie pół godziny i każdy zbliżając się pojazd staje na chwilę.

  • napiszecos napisał(a) komentarz datowany na 2014/04/15 15:31:20:

    Dopiero teraz znalazłem wpis z września i dyskusję pod nim mi.in w kwestii zatrzymania się pieszego przed przejściem...
    Ale ta sprawa stania sobie przed przejściem bez przechodzenia nie była chyba podnoszona na tym blogu?

  • Gość Jacek napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2014/04/15 16:17:16:

    Dziekuję za link, zaraz uzupełnię wpis. Co do problemów z sygnalizowaniem - ja bym wolał nie być zmuszanym do wykonywania jakichś specjalnych gestów, bo jest to dokładanie obowiązku pieszemu. Jak pieszy ma wykonać ten gest? Co zrobić jak niesie siatki czy torby, albo trzyma za rękę dzieci? Poza tym w którym momencie ten gest trzeba wykonać? Skąd mamy wiedzieć czy kierowca go zauważy? To naprawdę nie jest dobry pomysł. Kierowca nie powinien czekać na gest pieszego. Zbliżając się do przejścia powinien jechać z prędkością umożliwiającą obserwowanie okolic przejścia dla pieszych (dlatego Szwedzi rekomendują w miastach 30 km/h) oraz zatrzymanie się pojazdu, a widząc zbliżającego się pieszego powinien ustąpić mu pierwszeństwa. To jest wykonalne, widać to na co dzień zagranicą.

  • Gość Zbyszek napisał(a) z 193.201.36.* komentarz datowany na 2014/04/15 16:52:08:

    Bardzo dobry krok ku normalności!!!

    Powinno być też bezwzględne holowanie samochodów, które parkują w obrębie przejścia dla pieszych.
    Bo kierowcy często nie mają szans aby zobaczyć pieszego. A kretyn który tak parkuje nie rozumie, że przez niego może dojść do tragedii. Jakby zapłacił karę to by to zrozumiał.

    Zobacz to zdjęcie.

    a href=https://www.facebook.com/photo.php?fbid=637700802945310&set=gm.757414417624279&type=1&theatewww.facebook.com/photo.php?fbid=637700802945310&set=gm.757414417624279&type=1&theate

  • lavinka napisał(a) komentarz datowany na 2014/04/15 21:24:40:

    Skoro w całej Europie wystarczy zbliżyć się do przejścia, jeszcze przy nim nie stać (5m) i już się zatrzymuje sznur przepuszczających pieszego samochodów to i u nas się nauczą :)

  • lavinka napisał(a) komentarz datowany na 2014/04/15 21:25:11:

    p.s. miałam na myśli zachodnią Europę czyli takie Niemcy, Francję, Norwegię...

  • napiszecos napisał(a) komentarz datowany na 2014/04/16 10:28:13:

    Chyba mnie przekonaliście w sprawie tego zatrzymywania się pieszego. Chociaż aż strach pomyśleć, jak będzie wyglądał etap uczenia się. Jeżeli przy ograniczeniach 50 km/h wielu jeździ 80, a bezpieczna prędkość przed przejściem to 30, to różnica jest ogromna. Co więcej, łatwo takiego delikwenta ukarać tylko za przekroczenie powyżej 50 (zakładając, że policji będzie się chciało tam stać). Ukaranie za niedostosowanie prędkości do sytuacji wymaga (chyba) powstania co najmniej groźnej sytuacji, zauważonej prze policjanta.
    Zmierzam do tego, że każdy człowiek z instynktem samozachowawczym i tak będzie na chwilę stawał, żeby ocenić prędkość pojazdów i czy w ogóle reagują na jego obecność.

    Ale ok, powinno być w przepisach, że wystarczy się zbliżać.

    Nadal postuluję, że karalne powinno być uporczywe nie przechodzenie, jeżeli stoi się przy przejściu i pojazdy się zatrzymały.

  • Gość CZeKałeM napisał(a) z *.compnet.com.pl komentarz datowany na 2014/04/16 11:22:22:

    @napiszecos:
    "Nadal postuluję, że karalne powinno być uporczywe nie przechodzenie, jeżeli stoi się przy przejściu i pojazdy się zatrzymały."

    --------

    Jeśli stoisz przed przejściem i gadasz z sąsiadką czy cokolwiek, ale nie przechodzisz i zaczną się zatrzymywać samochody, to sam się zorientujesz, że robisz kłopot i się cofniesz a tym samym nauczysz, że już skończyły się czasy stania przed przejściem bez konsekwencji. No chyba że jesteś złośliwy, ale ile taki durniów złośliwych się znajdzie? Nie wiem kogo miałaby bawić taka zabawa.

  • Gość Lynx napisał(a) z *.adsl.inetia.pl komentarz datowany na 2014/04/17 10:02:47:

    To ja dodam jeszcze jedną rzecz, zatrzymanie i rozejrzenie się musi istnieć. Popatrzcie na ilość osób idących ze słuchawkami na uszach i smartphonem przed oczami jak święte krowy. Teraz często widać jak wchodzą na czerwonym świetle nawet pod koła nawet się nie rozglądając. Na coś takiego nie może być przyzwolenia bo będzie to skutkować tragedią i wejście bez zatrzymania i rozejrzenia się musi być traktowane jako wtargnięcie na jezdnię za co jest mandat :)
    Natomiast strefy TEMPO 30 / ja myślę że w PL wymagana jest zmiana definicji przepisów odnośnie obszarów zabudowanych. Jeśli obszar nie trwałby przez kilkanaście kilometrów (tam ograniczenie do 70km/h) a w ścisłym centrum miejscowości byłoby ograniczenie 30-40km/h przez kilkaset metrów, kierowcy by to szanowali. Bilans czasowy wyszedłby nawet bardziej korzystny i wzrósłby może szacunek dla oznakowania teren zabudowany.

  • Gość Maciek napisał(a) z *.neoplus.adsl.tpnet.pl komentarz datowany na 2014/04/27 23:26:18:

    Co do zamyślonych pieszych ze smartfonami. Gdy jadę samochodem - a jeżdżę rzadko, bo głównie poruszam się rowerem lub kolejką miejską (Trójmiasto) - to jadąc wolno dojrzę takiego przechodnia i wiem, że może wejść na jezdnię bez rozglądania się. Podobało mi się w ostatniej audycji skołowanych w Tok fm porównanie skutków niefrasobliwości kierowcy i pieszego. Niefrasobliwy pieszy może zginąć, ale nikogo nie zabije. Niefrasobliwy kierowca może stać się zabójcą. Kierowcom po prostu wolno mniej, a pieszym więcej.

  • Gość sabat napisał(a) z *.cable.smsnet.pl komentarz datowany na 2014/05/07 06:58:34:

    Więc jeżeli pieszym wolno więcej to znaczy, że muszą wyłączać myślenie? Wymagacie od kierowcy, żeby myślał za siebie i pieszego. Jeżdżę dużo samochodem i czasami rozpacz mnie ogarnia na zachowanie niektórych pieszych i rowerzystów. Tak jak wśród . Przez lata jak byłem maly to w przedszkolu i podstawówce uczono mnie ze gdy przekraczam jezdnię to na zatrzymuję się spoglądam w lewo prawo lewo i jak nie ma zagrożenia to przechodzę. Wyżej jest wspomniane ze 51% wypadków jest spowodowane przez pieszych. Nic nie zastąpi myślenia. Pieszy ma mieć bezwzględne pierwszeństwo na pasach. Pasy maja być nie zastawione. Jeszcze jedno dla mnie jako kierowcy idiotyczne jest tak ustawienie świateł że gdy skręcam na zielonym pieszy tez ma zielone

  • Gość Puchacz napisał(a) z *.toya.net.pl komentarz datowany na 2014/11/25 08:34:46:

    piszecie i piszecie a sprawa jest prosta..zamiast znowu kasiorę kosić za wprowadzanie debilnych przepisów wystarczy wprowadzić obowiązek budowania swiatel włączanych przez pieszego...taniej i pewniej bo w dzisiejszej wybiedzonej Polsce ciemno jak w doopie i pieszego nie widać nawet w miastach, które nie róznia się noca od prowincji. Pisanie, ze jedna i druga strona powinna itp. to znowu przepis , który jest jednoznaczny , ale...

  • Gość mikom napisał(a) z *.icpnet.pl komentarz datowany na 2015/07/24 11:37:29:

    powinny byc swiatla na przejsciach wlanczane po wrzuceniu przez pieszego oplaty, najlepiej 5zl i wtedy zapalaloby sie dla niego zielone swiatlo, byloby na nowe drogi i bylby i ubezpieczenie oc pieszych, nie wiem czemu jeszcze zaden polityk na to nie wpafl, chyba jestem genialny, prawda?

  • Gość gregor napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2016/02/04 15:30:45:

    A co jak piesi kręcą się przed przejściem,i cały tłum miasta, a nie ma zamiaru przechodzić.To blokować miasto i zatrzymywać się co kilkanaście metrów tak jak to jest w Katowicach w centrum ? ? ?

Dodaj komentarz